Upewnij się również, że koszula jest wystarczająco długa, aby pozostała wpuszczona w spodnie. I wreszcie, pamiętaj o włożeniu koszuli w spodnie przed założeniem paska. Pasek pomaga utrzymać koszulę na miejscu, chwytając zarówno koszulę, jak i materiał spodni. Stosując się do tych wskazówek, można utrzymać koszulę
A jak prać dżinsy z dziurami? Namaczanie ich w pralce może spowodować, że dziury bardzo się powiększą. Z tego powodu najlepszym wyborem będzie postawienie na pranie ręczne. Jeśli decydujemy się na wypranie takich spodni w pralce, lepiej będzie wybrać program do prania ręcznego lub dostosowany do delikatnych tkanin.
KUPUJEMY MATERIAŁ NA SPODNIE. I tak w przypadku moich spodni o długości 80 cm obliczenia będą wyglądać następująco: Tym razem, w przypadku moich spodni o długości 80 cm, obliczenia będą wyglądać następująco: Na spodnie potrzebuję 88 cm materiału Wracając do moich spodni. Obliczyłam wcześniej, że dla materiału gładkiego
4. Złap za pierwszy z paneli i przypnij go szpilkami - pamiętaj, by był złożony prawą stroną do prawej strony spodni - do jednego z rozprutych boków. UWAGA: najlepiej dopasować długość panelu od dołu spodni i kierować się ze szpilkami ku górze, do pasa spodni.
– Stara para spodni – Nożyczki – Maszyna do szycia – Taśma miernicza – Kreda krawiecka. Krok po kroku – jak zrobić spódnicę ze spodni. Poniżej prezentujemy krok po kroku, jak zrobić spódnicę ze spodni. Postępując zgodnie z tymi krokami, każdy może z powodzeniem przekształcić swoje stare spodnie w piękną spódnicę.
Spodnie mogą mieć wiele dodatkowych elementów, takich jak kieszenie, naszywki, gumki lub guziki. Materiał należy wyciąć w odpowiednich kształtach i zszyć je z materiałem. Kiedy materiał będzie już przygotowany, możesz rozpocząć szycie spodenek. Musisz zacząć od przygotowania szwu bocznego, który połączy bok spodni z
. Jak polubiłam i zaczęłam nosić sukienki Sukienki... Nigdy nie przepadałam za sukienkami ani spódnicami. Zawsze w spodniach. Nawet się nad tym specjalnie nie zastanawiałam. Sukienki i spódnice tylko od czasu do czasu. Nie piszę, że na wyjątkowe okazje, bo to nie były żadne wyjątkowe okazji. Po prostu to było rzadko, jak zakładałam sukienkę albo spódnicę. Ale w pewnym momencie to się zmieniło i polubiłam sukienki i spódnice. Dlaczego nie nosiłam sukienek i spódnic? Sukienki i spódnice zawsze wydawały mi się niewygodne. Nie przeleziesz przez płot, musisz trzymać nogi blisko siebie, uważać na wiatr. Same problemy. Krótkie sukienki i spódnice podwijają się ukazując majtki, jeżeli za bardzo się pochylisz. Długie sukienki i spódnice albo plączą się między nogami albo ograniczają swobodę ruchów i wielkość kroków. Poza tym do noszenia sukienek i spódnic trzeba trochę ogarnąć nogi, a ukryte pod spodniami mogą być niewydepilowane i przesuszone. Kolejnym problemem są buty. Do spodni pasują prawie każde, ale w przypadku sukienek i spódnic sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Poza tymi wszystkimi oczywistymi argumentami w sukienkach i spódnicach czułam się nie do końca komfortowo. Dziwnie. Niezbyt swobodnie. Jak zaczęłam nosić sukienki i spódnice? Miałam w życiu taką sytuację, że wszystkie moje spodnie były albo brudne albo do wyrzucenia. Jasne mogłam uprać, ale nie opłaca się nastawiać prania na dwie pary spodni. A właściwie dwóch prań na każdą parę, bo jedne były jasne a drugie czarne. Zakup spodni w moim przypadku nie jest sprawą prostą, więc musiałam się ratować wygrzebując z szafy sukienki i spódnice. I tak się zaczęło. To miało być tylko tymczasowo. Na tydzień, góra miesiąc. Ale wyszło tak jakoś, że polubiłam sukienki i spódnice. Chciałam je polubić już wcześniej. Przymierzałam się przy okazji wyzwania 100 dni bez spodni u Ani. Niestety wtedy się nie udało. Dopiero absolutny brak spodni pomógł mi się przełamać i zmotywować. Założyłam sukienkę i spódnicę z musu kilka razy, dostałam mnóstwo komplementów :) Przyzwyczaiłam się (bo trochę inaczej funkcjonuje się w spodniach, a inaczej w sukienkach) i poszło dalej. Teraz częściej chyba można mnie spotkać w sukienkach i spódnicach, niż w spodniach. Nie jest to już dla mnie ubranie, które założę od czasu do czasu, jak mam nastrój tylko normalny codzienny strój, w którym czuję się wygodnie i swobodnie. Za co lubię sukienki i spódnice? Pierwsze, co mi przychodzi do głowy: za komplementy, które dzięki nim słyszę. Mam na to dwa wytłumaczenia: pierwsze, że sukienki i spódnice zazwyczaj są nieco bardziej wymyślne niż spodnie i jest co komplementować. Spodnie noszę gładkie, jednokolorowe. Spodnie jak spodnie. Nie ma o czym gadać. Sukienki i spódnice mam we wzory o różnych krojach, bardziej rzucają się w oczy. Drugie wytłumaczenie jest taki, że sukienki i spódnice są mniej pospolite i rzadziej spotykane, dlatego zwracają uwagę i powodują lawinę komplementów. Co jest bardzo miłe i dobrze robi na samopoczucie. I samoocenę. A może sukienki zwyczajnie są bardziej twarzowe i ładniej się w nich wygląda ;) Lubię również sukienki i spódnice za to, że nie są tak całkiem zwyczajne i nijakie. Zawsze mają jakiś styl. Zawsze wyglądam w nich jakoś. Ogromną zaletą sukienek jest to, że nie trzeba kombinować osobno góry i dołu bo jest jedna całość. I to akurat równoważy problem z doborem obuwia, o którym pisałam wyżej. Lubię też sukienki i spódnice za to, że wyglądam w nich kobieco. Co nie znaczy, że spodnie są dla babochłopów czy coś ;) Sukienki i spódnice są niezastąpione nad wodą, kiedy trzeba się przebrać w suche ubranie. Niektórzy twierdzą, że jest w nich mniej gorąco. To jest prawda, ale nie do końca. W długiej, luźnej spódnicy jest mniej gorąco, niż w długich spodniach z nie najcieńszego materiału. W krótkich spodniach i krótkiej spódnicy odczuwalność gorąca jest moim zdaniem taka sama. Argument o tym, że w spódnicach chłodniej znajduje natomiast zastosowanie w przypadku kobiet, które z jakichś powodów nie mogą za bardzo odsłaniać nóg. Wtedy rzeczywiście w spódnicy jest chłodniej niż w spodniach tej samej długości. No chyba, że to spódnica z polaru to wtedy nie ;) Doceniam również rolę sukienek i spódnic w motywowaniu do dbania o nogi. Sukienki i spódnice są idealne na lato. Lekkie, zwiewne, wesołe, kolorowe. Nadają się prawie na każdą okazję patrz spódniczki do biegania (myślę o zakupie!). Póki jest ciepło chyba będę praktycznie cały czas pomykać w sukienkach lub spódnicach. A spodnie czasami dla odmiany, albo jak wszystkie sukienki będą brudne ;) Myślę, że zimą sukienki, z grubymi rajstopami też dadzą radę. Ale nie myślę jeszcze o zimie. Cieszę się latem. Cieszę się słońcem i cieszę się "nową sobą". W sukienkach. Kto by pomyślał ;) Warto się przełamać. Szczególnie jeżeli tak jak ja w Twojej szafie wisi kilkanaście ślicznych sukienek i prawie tyle samo spódniczek.
Dzisiejszy post będzie takim malutkim tutorialem. Pokażę jak w prosty sposób można z jeansów zrobić prostą spódniczkę. Wiem że "ameryki nie odkryłam" pisząc ten post jednak może znajdzie się ktoś komu posłuży ten tutorial. Zapraszam zatem do czytania:) 1. Na początek wybieramy jeansy które kochamy a nie nadają się już do użytku :) 2. Mierzymy długość jaką chcemy mieć naszej nowej spódniczki, zaznaczamy kredą krawiecką. Długość można zmierzyć za pomocą gotowej już spódniczki, pamiętajmy jednak o zostawieniu 1-2 cm na podwinięcie. 3. Obcinamy nogawki, następnie rozpruwamy szwy w kroku (patrz strzałki). 4. Po rozpruciu nasze spodnie wyglądają tak : 5. Następnie zszywamy nasze spodnie na lewej stronie z przodu i z tyłu (patrz strzałki). 6. Po zszyciu przechodzimy do ostatniego etapu jakim jest podwinięcie materiału w dole spódnicy (patrz strzałki). 7. Spódnica gotowa :) Teraz tylko wystarczy założyć ulubioną bluzkę i w drogę... A tu spódniczka już na właścicielce... Pozdrawiam cieplutko:)
Znaleziono 9 przedmiotów przypisanych do tagu Jak zrobić spódnicę. Ubrania - Bluzki Elegancka innowacyjna bluzeczka znanej firmy firmy SHVYA Shivaya to minimalizm i klasyka, przełamana przez nieoczywiste akcenty i detale, takie jak naturalne guziczki z drewna bukowego lub inne dz... zł / z wysyłką: zł Zobacz więcej Ubrania - Suknie i sukienki Witam, mam do sprzedania NOWĄ sukienkę marki Zara w rozmiarze 34 XS - jeszcze z metką! Sukienkę można nosić na golf jak na modelce, ale według mnie o wiele lepiej wygląda ubrana sama. Pięknie podkr... zł / z wysyłką: zł Zobacz więcej Ubrania - Spódnice Moja nowa przeróbka - z sukienki na spódnicę :) Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia jak wyglądała wcześniej, ale krótko mówiąc była wiązana na szyję, do połowy łydki. Spodobała mi się głównie przez cie... Ubrania - Spódnice Kupiłam jakiś czas temu skórzaną spódnicę, bo była w strasznej promocji :D Jednak teraz mam problem.. wypada ją nosić? Jak tak to w jakim zestawieniu? Nie chce by wyglądało to jak ściągnięte z jaki... Ubrania - Gorsety ZDJĘCIA ZE STRONY Kolejna rzecz z rodzaju pięknie zdobiących szafę, za to nie wiadomo co z nią zrobić. Ma trzy warstwy które można dowolnie ściągać + stelaż. Kupiona została na stud... Stylizacje - Mój styl spódnicę odprułam z sukienki, bo góra, która była typu bokserki, zrobiła mi się za ciasna. Do tego niebieska koszula mięska wygrzebana w sh tak samo jak kurteczka. No i oczywiście najwygodniejsze i... Ubrania - Gorsety Powoli kończę nowy projekt, tymczasem wrzucam gorset który ma już swoje lata (nawet nie pamiętam dokładnie jak dawno temu go uszyłam). Gorsecik wykonany z tafty czarnej i fioletowej, na bawełnianej... Ubrania - Spódnice Nie mam pojęcia jaką nazwę oryginalnie nosiła ta spódniczka (zdaje się, że nie ma jej już w sprzedaży, wiec nie sprawdzę), dlatego nadałam jej nową, pasującą zarówno do samej spódnicy jak i do aury... Stylizacje - Codzienne hej. mam starą spódnicę mamy i nie wiem jak ją wykorzystać. lepiej zrobić z niej sukienkę mini jak na pierwszym zdjęciu czy nosić jako długą spódnicę - zdjęcie dwa jak wg Was lepiej? Ostatnio dodane tagi:
Przy okazji szycia spódnicy z zakładkami porobiłam trochę zdjęć, na których widać jak wykonuję i wszywam pasek do spódnicy. Zaraz Wam pokażę co i jak. Zacznę jednak od pochwalenia się, że bohatersko czyli samodzielnie, korzystając z książki, wykonałam karczek do spódnicy według swoich wymiarów. Na początek trochę o samej spódnicy: karczek wykroiłam z dwóch identycznych części materiału, w ten sposób, że szew łączenia ich wypadał na środku przodu. Do karczka doszyłam układany w szerokie plisy dół. Dół wykroiłam poprostej nitce, jest to prostokąt. Plisy schodzą się do środka a na środku dwie stykają się ze sobą i zamykają się. Po doszyciu karczka, przyszyłam z tyłu suwak kryty, bardzo uważając aby linie szwów gdzie łączy się karczek z dołem spódnicy, idealnie się ze sobą pokrywały. Drugi, taki sam karczek wykroiłam z elastycznej podszewki. I przyszyłam go do szwu łączącego dół spódnicy z karczkiem spinając i składając w ten sposób: Przy suwaku zawinęłam brzeg podszewki na szerokość 1 cm, do środka. Tak jak to widzicie poniżej: Podszewkowy karczek doszyłam szyjąc po materiale w kratkę, wzdłuż szwu łączącego karczek z dołem spódnicy. Potem odwinęłam podszewkowy karczek w górę, przyprasowałam i po przypięciu szpilkami, przyszyłam podwinięty wcześniej brzeg do suwaka. Tak wygląda prawie skończona praca na lewej stronie - jeszcze bez paska. Teraz pasek. Pasek skroiłam z prostego kawałka materiału o długości 80 cm i szerokości 8 cm. Na długość paska mierzyłam na swój obwód w talii czyli 74 cm (byłam najedzona no...), dodając luz 1 cm, do tego na szwy 2 cm i na założenie zapięcia 3 cm. Pasek będzie miał gotową szerokość 3 cm - składamy na pół co daje 4 cm i po 1 cm na szew - zostaje 3 cm finalnej szerokości. Na całą długość i szerokość paska naprasowałam flizelinę. Jeden koniec paska zeszyłam na szerokość 1 cm i wywróciłam na prawą stronę. Drugi koniec paska zeszyłam po szerokości i po długości - po długości na odległość 3 cm od pionowego szwu. To będzie na część paska gdzie zrobię dziurkę na guzik. Odcięłam rogi i wywróciłam na prawą stronę. Tak przygotowany pasek mogę przyszyć już do spódnicy. Przyfastrygowuję go prawą stroną do prawej do spódnicy. Jeden jego brzeg nacinam pionowo aby łatwiej było mi go równo wszyć. Będę go przyszywała jak widzicie tuż nad końcówką zapięciową suwaka. Tu wskazówka: normalne jest, że chociaż spódnica jest obliczona, skrojona i uszyta na dany obwód pasa i pasek również na ten sam obwód, to spódnica wydaje się szersza niż pasek. Dzieje się tak dlatego, że górna linia spódnicy nie jest cięta po prostej nitce ale po łukach. To powoduje, że materiał dostaje luzu, jakby odrobinę elastyczności. Oczywiście jeżeli spódnicy jest dużo za dużo to należy ją poprawić. Jeżli jednak jesteśmy pewni, że jest dobrze wymierzona i skrojona, należy ją poprostu o te 'wyciągnięte' centymetry wdać. Na długości 74 cm wdanie 2-3 cm nie powinno stanowić najmniejszego problemu. Wystarczy oznaczyć sobie środek paska i spódnicy, spiąć te kluczowe miejsca oraz początki ze sobą i od razu będziemy widzieć ile po każdej stronie spódnicy musimy wdać. Dzięki temu też zrobimy to równo dla każdej strony. Na drugim brzegu, gdzie będzie guzik, nie muszę już nacinać szwu, żeby ładnie doszyć pasek do końca. Wystarczy że go sobie odegnę. Paluch wskazujący, o tak: Przyszywam przyfastrygowany pasek. Gdy go już przyszyję, odwijam o tak: Jak już odwinę, to jeszcze brzeg na lewej stronie podwijam i przypinam szpilkami. Podwijam brzeg tak że zachodzi on kilka milimetrów poza linię przyszycia paska. Przypinam szpilkami tak aby znajdowały się one tuż pod linią przyszycia paska. Na prawej stronie. Na lewej stronie wygląda to tak. Jak widzicie szpilki przytrzymują 'nadłożony' brzeg a jest go dosłownie kilka milimetrów. Teraz wąską stopką szyję tuż pod szwem przyszycia paska. Stebnuję sobie powolutku doszywając jego lewą stronę. Szpileczki sukcesywnie wyjmuję. Tak wygląda doszyty już pasek, z tyłu. Tu gdzie przytrzymuję palcem, będzie przyszyty guzik. Przyszyję go tak aby nie było go widać na prawej stronie a zapinać będzie się 'do środka'. Tu już guzik jest doszyty i spódnica zapięta. O właśnie. Guziczek jest w środku, nie widać go na zewnątrz, na prawej stronie. Spódniczkę już nosiłam, nawet uszyłam sobie do niej halkę z tiulu, która lekko ją unosi - tak w sam raz do założenia na co dzień, nie za dużo. Jak tylko pstryknę sobie ładne fotki to wrzucę. Dziś tylko ten tutek - mam nadzieję, że znów się Wam przyda :-)
Instrukcja jak uszyć tiulową pięcio-warstwową spódnice na pasku z suwakiem. Postaram się jak najbardziej szczegółowo opisać krok po kroku, co robić. Łącznie z informacjami dla początkujących szyjących. Kilka słów wstępu: W tej spódnicy bardzo ważny jest rodzaj tiulu i materiał, który użyjecie na podszewkę. Polecam wybrać bawegę i tiul półsztywny. Na typowej podszewce z cienkiego poliestru efekt będzie inny. Zbyt lekka podszewka nie utrzyma fasonu i będzie się plątać między nogami. Co z tego wyjdzie i dlaczego ta spódnica jest taka fajna (skoro tu jesteś, to musi być najfajniejsza :) ) - spódnica dobra na lato i zimę, przetestowane i na -20'C i na +35'C. - pełna swoboda w tańcu, każda warstwa tiulu połączona w pełny obwód, w czasie obrotów nie widać podszewki, - nie widać podszewki już z kilku metrów ani miejsc wszycia spodnich warstw. - suwak wszyty w taki sposób, by nie ingerować w dolną część spódnicy. - spojrzenia przechodniów gwarantowane. Być może są tu rzeczy niezgodne ze sztuką krawiectwa, ale efekt chyba to mi wybaczy - bo przecież po efekt tu jesteście :) Edit 2021: dziś kilka rzeczy zrobiła bym inaczej, podklejenie paska flizeliną. Jeśli masz ochotę polubić mnie na FB, zrób to zanim zaczniesz wszywać suwak :) :) Zaczynamy! Czego potrzebujemy: Materiał: Tiul (do rozmiaru 40 i długości spódnicy około 45-65cm) - 5m o szerokości 1,5 - 1,6m. Ja używam tiulu pół sztywnego, konkretnie tiul Bis z Renex, cena u mnie 15zł/mb. Przyjrzyjcie się zdjęciom i wybierzcie taki o podobnej wielkości oczek. Tiul musi trzymać fason. Nie może być lejący się - (takie sprawdzają się świetnie w spódnicach na kole - o tym, kiedy indziej). Na podszewkę spódnicy potrzebujemy tkaninę (nie podszewkę, nawet nie te lepsze i grubsze, ale nadal podszewki) Polecam bawegę. Bawega będzie idealna. Lub grubszą satynę z domieszką bawełny. Tkanina musi być gęsto tkana i o gramaturze powyżej 180g - 200g/m, nielejąca się, lekko śliska i lekko sztywna, trzymająca fason. Zwykła bawełna, więc odpada. Tkaniny potrzeba od 68 do 100cm długości ile kupić dokładnie i dlaczego już w opisie pod zdjęciami Suwak kryty 10-20cm w zależności od waszych różnic w rozmiarze biodra-talia. Nici odzieżowe, wystarczy szpulka 1000m. Ja używam obecnie tylko Ariadna Talia 120 (kiedyś też Amanda Arena 120) Szpulek po 200m potrzeba 3 do 4. Pozostałe: Minimum to: Maszyna do szycia ze ściegiem prostym i zygzakiem Nożyczki Szpilki Linijka Centymetr Coś do zaznaczania na tkaninie mydełko krawieckie/znikopis Pełnia szczęścia: Stębnówka Maszyna ze ściegiem ozdobnym cerującym lub zygzakiem Overlock + nici Mata do krojenia Nóż do krojenia Nożyczki Szpilki Linijka Znikopis Linijka kwadratowa 10x10 lub większa Coś do znaczenia na tkaninie znikopis/ołówek krawiecki Wymiarów na spódnice na mój rozmiar 67cm w talii i 102-104cm w biodrach. Na tych wymiarach będę opierać instrukcję. Moja spódnica ma mieć ogólnie 51cm, sama podszewka 48cm + 3cm wystającego tiulu. Potrzebuję, więc podszewki o długości 48cm + 1cm na zapas dolnego szwu, łącznie 49cm. Szerokość mojej spódnicy to około 120cm (obwód bioder plus 18-20-22cm polecam dodać około tyle). Potrzebny mi więc, do kupienia materiał z minimalną szerokością 122 + 8cm na pasek do spódnicy. Czyli minimum 130cm (nie licząc tego, co odchodzi z brzegiem fabrycznym) najbezpieczniej 140cm w moim przypadku. Przykładowo dla uzyskania efektu jak ze zdjęć: Biodra 88cm podszewka 106-108-110cm szerokości Biodra 93cm podszewka 111-113-115cm szerokości Czym większa różnica biodra-szerokość podszewki tym bardziej obfita spódnica. Nie dodawajmy jednak więcej niż tu polecam, żeby spódnica nie zrobiła się zbyt gruba w talii. Nie napisałam jeszcze, jakiej długości, czyli ile materiału kupić. To zależy od szerokości waszej talii. Pasek do spódnicy kroimy z długości materiału. Potrzebujemy, więc np. 67cm (talia) plus około 10cm (może być mniej, ale minimum 4cm) zapasu, czyli 77cm tkaniny. Mój pasek będzie mieć 1,5cm szerokości na spódnicy a szerokość materiału, której na niego potrzebuje to 8cm. Wykrajmy potrzebny nam materiał na podszewkę i obrzucamy jego brzegi góra, dół i boki. Brzeg obrzucamy overlockiem, ściegiem overlockowym (w Silver Crest F z S1) lub zygzakiem (w przypadku braku ściegu obrzucającego lepiej od zygzaka będzie podwójnie zawinąć brzeg - wtedy dodaj kilka milimetrów na to podwinięcie). Ustalamy, który to dół materiału, podwijamy brzeg i przeszywamy stębnówką ściegiem prostym. Ścieg prosty o długości 3-4mm. Aby zaznaczyć miejsca wszycia tiulu na podszewce ustalamy długość tiulowych warstw. Musimy uwzględnić to, że czym wyżej warstwa wszyta, tym bardziej będzie odstawać/unosić się na spodnich warstwach. I potrzebuje dodatku w stosunku do miejsca wszycia i całkowitej długości spódnicy, aby ostatecznie wszystkie wydawały się równe. Zaznaczanie z linijką kwadratową jest bajecznie proste. I cieszy mnie jej zakup. Jeśli zaznaczacie zwykłą linijką oznaczcie kilka punktów i połączcie w jedną linię. Ja zaznaczam znikopisem, to też świetna sprawa i alternatywa dla mydełka krawieckiego, bo linia jest precyzyjna. Kolejne linie zaznaczam od tych już zaznaczonych a nie punktu całkowitej długości spódnicy. Czy mydełkiem, czy znikopisem w otchłani tiulów o wiele łatwiej będzie kierować się stałą pewną linią, dlatego każdą linie przeszywam ściegiem prostym. Dodatkowy plus, na tym etapie pracy można zrobić sobie przerwę bez konieczności poprawiania linii po jakimś czasie. Teraz zszywamy podszewkę w tubę. Szyjemy po lewej stronie. Możemy rozpruć po 3cm podłożenia dołu i po zszyciu boków dopiero podłożyć ten fragment dołu, tak będzie ładniej. To świetny moment na rozprasowanie podszewki :) Na zdjęciu jeszcze nierozprasowana. Czas na wykrojenie tiulu. Kiedyś cięłam tiul nożyczkami (niespecjalnie ostrymi), każdą warstwę oddzielnie i z tiulu niezłożonego nawet na dwa razy. Cała taka czynność zajmowała mi od 2 do 4 godzin. Obecnie wykrajam tiul nożem na macie samo pomagającej. Wystarczy odpowiednio go poskładać. Po pierwsze rozcinam tiul na dwie części (na rysunku bez fioletowej części) i składam na pół według szarej linii na rysunku. Zwijam kilka razy tak by zmieścił się na macie i mocno spinam szpilkami. Odcinam miejsce złożenia. Odmierzam długość 54cm i odcinam. I mam już gotowe dwie warstwy. Z pozostałości wycinam od razu warstwę 19cm, rozdzielam ją, odkładam. Z tiulu, który zostanie po oddzieleniu warstwy 19cm po ponownym upięciu wycinam jeszcze warstwę o szerokości 7cm. Z drugiej części tiulu (na rysunku z fioletowymi warstwami) zostawionej na początku wycinam warstwy o szerokości 31,5cm, tiul składam już inaczej. Gdy mamy wycięte już tiulowe warstwy, czas na umarszczenie dwóch najszerszych i tylko tych. Marszczyć można z pomocą stopki do marszczenia, lub przeszywając tiul ściegiem prostym o długości 4,5 - 5mm i ściągając/umarszczając go na nitce. Teraz zszyjemy brzegi tiulu. Szyjemy od miejsca marszczenia, ale nie do końca, zostawmy jakieś 4cm od dołu wolne. Szyjmy 5-6cm od brzegu. Dzięki temu szew po przyszyciu warstw będzie praktycznie niewidoczny. Przekręcamy wystającym po za szew tiulem do środka i mamy pierwszą warstwę. Czas na drugą wierzchnią warstwę. Marszczymy. Zszywamy. Przekręcamy. Dwie warstwy górne gotowe. Czas na przygotowanie podszewki. Mierzymy swoją talię (tego typu spódnice najlepiej prezentują się noszone na talii). Na górze podszewki robimy około 3cm zakładki. Tak dużo, aż obwód będzie wynosił tyle, co obwód naszej talii + 1cm na suwak. (Jeśli zastanawiasz się, czemu nie dwa cm, skoro odejdzie materiału na wszycie suwaka - ten jeden dojdzie, gdy dodamy właśnie suwak, szerokość jego ząbków). Zostaw jedno miejsce bez zakładki około 4cm, w to miejsce później wszyjesz suwak, tak będzie łatwiej i dosłownie -cieniej. Rób zakładki o szerokości około 1,5-2cm. W czasie szycia kontroluj obwód centymetrem. Podszewka gotowa. Zakładamy pierwszą warstwę tiulu na podszewkę (druga cierpliwie czeka). Będziemy przypinać ją szpilkami, staramy się, by była równo rozłożona na podszewce. Na początek dwie równo po bokach. Aż przypniemy wszystko tak, że odstępy między szpilkami będą wynosiły około 3cm. Przyszywamy tiul do naszej materiałowej podszewki. W układaniu tiulu bardzo pomocna jest pęseta (szczególnie jak zaczniemy wszywać druga warstwę). Szyjemy, szyjemy :) Gotowe. Po wszyciu tiulu odcinamy jego nadmiar nożyczkami - tylko ostrożnie. Wyszło nam na razie coś takiego. Czas na wszycie drugiej warstwy. Postępujemy tak samo jak z pierwszą, staramy się równomiernie rozłożyć ją na spódnicy. W miejscu gdzie jest szew można zrobić zakładkę tak, by był jak najbardziej schowany. Przyszywamy. Odcinamy nadmiar tiulu najbardziej jak to tylko możliwe. Czas na wszycie krótszych, spodnich warstw. Do tego wykorzystam maszynę domową wieloczynnościową JUKI HZL-F600. Na swojej maszynie wybierzcie zygzak lub ścieg podobny do zaznaczonych u mnie. Ja wybieram ścieg 32. Ustawcie swój na maksymalną dostępną u Was szerokość. Zaczynam wszywanie od dołu od warstwy mającej 7cm, czyli najwęższej warstwy. Jej koniec zawijam na szerokość około 3cm. I jeszcze raz zawijam. I zaczynam wszywanie zgodnie z wcześniejszym oznaczeniem. Układam zakładki o szerokości około 3-4cm. Gdy kończę naszywam na początkowy fragment jeszcze około 10-15cm, dzięki temu w czasie ruchu nie będzie pustek i spódnica lepiej się będzie układać. Kończąc także zawijam tiul dwa razy. Wszywam kolejne warstwy. Obejrzyj szew, obetnij też pozostałe po szyciu nici. Skontroluj obwód spódnicy mierząc ją w środku. Jeśli coś poszło nie tak, to ostatni dobry moment by poszerzyć ją lub lekko zwęzić niewiele rozpruwając. Czas na wycięcie paska. To chyba najprostszy sposób na jego wszycie. Zrób to na macie lub wytnij, po zaznaczeniu na materiale, nożyczkami. Jeden z brzegów zabezpiecz overlockiem, ściegiem overlockowym lub zygzakiem. Narysuj na lewej stronie paska linię po przeciwnej stronie niż ta, której brzeg obrzuciłeś. U mnie odstęp linii od brzegu to 1,5cm - tyle, ile będzie wynosiła szerokość mojego paska w spódnicy. Czas na wszycie paska. Pamiętasz o tym miejscu wolnym od zakładki na podszewce? Zacznij na jego środku. Pasek ułóż lewą stroną do góry, czyli tą z zaznaczoną linią. Ułóż go równo do brzegu spódnicy. Kontroluj ułożenie tiulu i podszewki. Układaj tiul wyciągając go mocno zgodnie z kierunkiem strzałki. Pasek wszyty, lecz nieskończony. Odetnij jeszcze jego zapas, tak by miejsce początku i końca się stykało. Mamy coś takiego, teraz czas na wszycie suwaka, juhuuu (wszyscy udają jak bardzo na to czekali :) ) Spódnica ma grubą podszewkę i dwie warstwy tiulu od góry, więc... Wybieramy za to: Przed szyciem przypnij suwak szpilkami delikatnie zapnij suwak i kilka razy poruszaj spódnicą? Jak się układa tiul przy suwaku, słabo? Przypnij go jeszcze raz. Teraz ok? Super :) Suwak przymierzony :) Gotowy do wszycia. Pamiętaj, że koniec suwaka (ząbków, nie taśmy, na której one są) powinien wchodzić na pasek tyle, ile ten pasek ma mieć szerokości. Suwak wszyty. Dobra, przecinamy. Zabezpieczamy tiul i podszewkę. Nadmiar suwaka przekładamy pod spód i zabezpieczamy ręcznie doszywając. Tu też pomoże nam pęseta i odrobina cierpliwości. Na zdjęciu wyżej jeszcze przed ręcznym podszyciem. Obracamy rozsunięty suwak do pozycji, w jakiej jest po zasunięciu. Składamy pasek do środka, chowając nadmiar taśmy suwakowej (ta część nad ząbkami). Przypinamy szpilką. I zszywamy zaznaczone miejsce, tak by z obu stron było przyszyte. Zostało nam już tylko wykończenie/wszycie spodu paska, w tym celu przypinamy go szpilkami kontrolując jego szerokość - u mnie 1,5cm. Zaczynamy tuż za suwakiem. Ręką rozciągamy lekko tiul i materiał paska, tak by szyć tuż pod paskiem. Kontroluj spód paska. Po wszyciu porządnie sprasujcie pasek żelazkiem. I gotowe!!! Jeśli macie jakieś pytania, lub coś jest niezrozumiałe - piszcie w komentarzach.
jak zrobic ze spodni spodnice